Moi znajomi, przy okazji spotkania towarzyskiego, zwrócili nam uwagę, że powinniśmy synowi kupić już rowerek biegowy. Mirek ma już ponad dwa lata i jeszcze nie myśleliśmy o zakupie rowerka, ale może faktycznie to już czas.

Najlepszy jeździk to świetny prezent

jeździkMiruś jak do tej pory ma tylko jeździk, na którym śmiga zarówno po mieszkaniu jak i przed blokiem. Dziecko jest zadowolone i ja również, bo najlepszy jeździk okazał się świetnym prezentem i z pewnością pieniądze na niego wydane już zwróciły się nam w sprawności dziecka. W sumie myślałam o tym, żeby na trzecie, albo czwarte urodziny kupić mu rower czterokołowy, ale teraz to już nie jestem pewna. Znajomi zamącili mi w głowie. W moich czasach o rowerkach biegowy nikt nie słyszał, a wszystkie dzieci z czasem na rowerze umiały jeździć. Kierując się swoim własnym doświadczeniem, nawet nie myślałam do tej pory żeby przed zakupem zwykłego roweru z bocznymi kółkami, kupić jeszcze rower biegowy. Po rozmowie ze znajomymi, zaczynam już o tym poważnie myśleć. Przeglądałam nawet wczoraj rowerki dla dzieci w internecie i szukałam opinii na temat biegówek. Zaczynam ten pomysł z rowerem biegowym poważnie rozważyć. W oko wpadł mi rowerek biegowy firmy Skip Hop. Faktycznie dziecko jeżdżąc na takim rowerku uczy się utrzymywać równowagę, ale co z jednoczesnym pedałowaniem? Przecież to już coś innego. Jednak z tego co wyczytałam wiele osób sobie zachwala te rowerki. Twierdzą, że dzieci z biegówek przesiadają się na zwykłe rowery i bez problemu jeżdżą od razu bez bocznych kółek. Powiedzcie, jakie Wy macie doświadczenie w tej kwestii? Czy zgadzacie się z tym, że warto zainwestować w rower biegowy?

Czy faktycznie dziecku później jest łatwiej? Czy może przeciwnie myślicie, że nie ma co wydawać pieniędzy, na zwykłym rowerze też nauczy się jeździć? Piszcie, ciekawa jestem Waszego zdania.