Leszek uwielbiał uczestniczyć we wszelkiego rodzaju zjazdach samochodowych. Nigdy nie przywiązywał zbytniej uwagi do tego czego dotyczył zjazd. Najważniejsze że były samochody i że byli ludzie.

Różowe części – dacia stanęła na wysokości zadania

Części-daciaTak więc zdarzyło mu się kiedyś nawet przyjechać swoją dacia na zjazd pojazdów militarnych. Przyozdobił ją lekko kocem pożyczonym od znajomego wojskowego i tak, dumny z siebie, pojechał dumny. Kiedy w zeszłym roku koleżanka zaproponowała z szerokim uśmiechem, żeby razem wybrali się na zjazd różowych samochodów Leszek się nie zastanawiał. Znalazł sklep z częściami samochodowymi i głupio szukał różowych części. Może chociaż jakieś różowe pokrowce? Niestety znalazł tylko lekko czerwone pokrowce do citroena i do tego za diabła nie pasowały do jego siedzeń. Wreszcie znalazł kilka różowych części-dacia. Ponadto  przyozdobił samochód różowymi kwiatkami, motylkami oraz serduszkami i tak ruszyli na zjazd. Na miejscu oczy aż bolały od nadmiaru różowych peugeotów. Leszek nie mógł się nadziwić ile ich było. Drugą najpopularniejsza na zjeździe marką był renault. „Francuzi naprawdę muszą lubić kolor różowy” pomyślał z rozbawieniem Leszek. Po jakimś czasie para przyzwyczaiła się do rażących kolorów i zaczęli się wtapiać w tłum. Zabawa trwała dwa dni. Było mnóstwo przedziwnych konkursów. Para doskonale się ze sobą bawiła i bardzo się do siebie przez ten weekend zbliżyli. Leszek wrócił więc do domu z nową dziewczyną i nowymi niezwykle kolorowymi wspomnieniami.

Rok później para pojechała ponownie na zjazd. Tym razem już jako małżeństwo. Leszek nigdy by nie przypuszczał, że coś co początkowo miało być tylko niegroźnym żartem skończy się wielką miłością.