Kiedy mój syn skończył dwadzieścia lat poszedł do swojej pierwszej, pełnoetatowej pracy. Już wcześniej ze swoich pieniędzy zarobionych podczas wakacyjnych prac odkładał na swoje pierwsze auto. Nie byłem więc zdziwiony, gdy poprosił mnie o pomoc w wyborze. Chciałem, żeby syn miał auto funkocjanlne ale również bezpieczne. Nie bez znaczenia był także wygląd. 

Niezbędne były kosmetyki samochodowe

Sklep z kosmetykami samochodowymiUdaliśmy się do miejscowego komisu samochodowego aby obejrzeć dostępne pojazdy. Jak się okazało mój syn był już tam kilka dni temu i miał swoje typy. Podobał mi się samochód, który i jemu przypadł najbardziej do gustu. Właściciel powiedział, że auto zostało sprawdzone niedawno i jeśli chodzi o serwisowanie wszystko jest zrobione, ponieważ auta jakie sprzedaje są wyremontowane i gotowe do jazdy. Jednak niezbędna będzie kosmetyka auta. To prawda, kokpit był nieco matowy, można powiedzieć, że nawet zarysowany. Szyby nie miały blasku, nie mówiąc już o światłach. Samochód był czysty, ale widać było, że woskowanie bardzo by mu pomogło. Były to jednak szczegóły, bo stan techniczny był zadowalający. Dlatego też poleciłem mojemu synowi dobry sklep z kosmetykami samochodowymi w którym sam regularnie robię zakupy, dorzuciłem mu także kilka groszy aby zrobił wszystko po swojemu. Kiedy przyszły zamówione przez niego produkty od razu zaczął pielęgnować swój pojazd i już po dwóch dniach było widać pierwsze wyraźne efekty tej ciężkiej pracy. Lampy błyszczały, szyby również nie miały resztek owadów.

Kokpit był odświeżony, w środku utrzymywał się bardzo przyjemny zapach. Dodatkowo mój syn pomyślał także o kołpakach.Kupił specjalny płyn, który przywrócił im dawny blask. Było widać, że temu autu było potrzebne takie spa. Wszystkie kosmetyki dały radę, a naprawdę było nad czym pracować. Na szczęście syn nie zużył wszystkiego, więc będzie miał na kolejne tygodnie jazdy.