Mam dwójkę dzieci, które uwielbiają jeździć rowerami więc razem z mężem często jeździmy z nimi na długie wycieczki czy, krótkie przejażdżki, można powiedzieć, że rowery są naszym głównym środkiem transportu od wiosny do późnej jesieni.

Zadaszenie dla rowerów i nie tylko

zadaszenie roweroweMamy mały problem z przechowywaniem naszych jednośladów, ponieważ w garażu są już dwa auta i jest dość ciasno dlatego ciężko nam tam codziennie upychać aż cztery rowery. W dodatku zawsze ja albo mąż musimy pomóc dzieciom wyjąć rowery z garażu jak chce pojeździć sobie po podwórku ponieważ boimy się, że mogą nie chcący uszkodzić jeden z samochodów w naszym garażu jest naprawdę ciasno. Właśnie dlatego postanowiliśmy zbudować specjalne miejsce dla naszych rowerów i prawdopodobnie kilku innych rzeczy takich jak taczka czy grabie. Udało się nam wygospodarować miejsce zaraz przy garażu więc jedna ściana jest osłonięta od wiatru, dlatego też powstanie po prostu zadaszenie rowerowe a nie na przykład szopka. Pomysł wydaje się nam ekonomiczny, łatwy w realizacji i co najważniejsze wygodny. Mąż jako nasza rodzinna złota rączka wszystko wykonał własnoręcznie oczywiście przy pomocy naszych małych urwisów. Zadaszenie powstało w bardzo ekspresowym tempie. Okazało się, że pomysł był bardzo trafiony rowery zyskały swoje miejsce, nie musimy się martwić, że będą je niszczyły warunki atmosferyczne i co najważniejsze mamy do nich łatwy dostęp, dzieci są zadowolone i cieszą się, że nie muszą za każdym razem wołać mnie lub mojego męża jak tylko chce pojeździć teraz wspaniale radzą sobie sami. Dodatkowo zamówiliśmy takie stojaki na rowery i teraz każdy ma swoje miejsce z oznaczoną tabliczka, co również zyskało aprobatę u naszych dzieci.

Podsumowując uważam, że pomysł na daszek dla rowerów był świetny, mąż zapewnił wspaniałe wykonanie i takim o to sposobem ułatwiliśmy sobie codzienne życie. Jestem fankom takich małych rozwiązań, które wspierają nas na co dzień, i dodatkowo sprawiają radość naszym dzieciom a to dla nas najważniejsze.