Wszelkie instytucje pozabankowe zawsze wydawały mi się podejrzane. W końcu ile razy słyszeliśmy an temat tego, że ktoś został oszukany, musi spłacać kilka tysięcy więcej, albo firma się zwinęła, a klienci zostali na lodzie. Jednak czasem takie kredyty pozabankowe dla zadłużonych wydają się nam jedyną alternatywą.

Pożyczki pozabankowe dla zadłużonych i moja historia

pożyczki pozabankowe dla zadłużonychTak było w moim przypadku. Miałam wielkie trudności ze spłacaniem kredytu hipotecznego do banku. Pracowałam na dwa etaty i wtedy nie miałam trudności ze spłatami, ale potem straciłam jedną posadę i z trudem wiązałam koniec z końcem. Wiadomo, że bank nie będzie czekał w nieskończoność na uregulowanie należności. Zaczęłam się poważnie zastanawiać, czy pożyczka pod zastaw nieruchomości bez bik nie byłaby dla mnie dobrym rozwiązaniem. Na pewno dostałabym spory kredyt pod zastaw mojego domu, jednak co dalej? W końcu jak nie jeden kredyt będzie do spłaty to następny. Przeanalizowałam dokładnie wszystkie wady i zalety każdego rozwiązania. Ostatecznie jednak stwierdziłam, że pożyczki pozabankowe dla zadłużonych to nie jest opcja dla mnie. Wolę zacisnąć pasa, ale nie bawić się znowu w kredytu. To była bardzo dobra decyzja. Pracę znalazłam już po miesięcy, więc miałam problemy tylko z jedną ratą kredytu. Gdybym wzięła teraz pożyczkę dla zadłużonych to nadal bym ją spłacała, a tak nie mam w tym problemu.

Musiałam tylko tymczasowo się pilnować z wydatkami, nie kupować nic poza jedzeniem i odkładać pieniądze na rachunki i gotowe. Kredyty pozabankowe dla zadłużonych nie są jedyną alternatywą i nie warto z nich korzystać, chyba, ze nie mamy już żadnego wyboru.