Byłam raz świadkiem strasznej sytuacji. Była ona bardzo przykra. Mam wrażenie, że nikt z personelu nie przeżył jeszcze tak strasznej chwili w swoim życiu. Niestety, czasami przychodzi taki piątek trzynastego i po prostu wszystko się wali. Tym razem zwaliło się dosłownie.

Wyposażenie magazynów z Poznania okazało się nie stabilne

Wyposażenie magazynów PoznańKolega z pracy właśnie podszedł pod regały magazynowe, bo musiał z nich ściągnąć jakąś bluzę dziewczęcą dla klientki, która szukała konkretnego rozmiaru. Pech chciał, że była ona umiejscowiona bardzo wysoko. Należy wspomnieć, że tam, gdzie wówczas pracowałam były regały wysokiego składowania. Pisząc więc, że było wysoko, mam na myśli bardzo, bardzo znaczne odległości od ziemi. Kolega musiał się wspiąć na drabinę i na niej poszukiwać odpowiedniego ciucha. W pewnym momencie jakoś się zachwiał, bo stos bluz chciał mu wylecieć z rąk. Chcąc złapać równowagę, zaczepił się ręką o regały paletowe. Myślał, że stoją stabilnie jak zawsze, ale niestety się pomylił. Okazało się, ze coś się z nimi stało i one także chwilę się zachwiały, po czym spadły prosto na niego ze wszystkimi zgromadzonymi nań ubraniami. Byłam przerażona. Należałoby powiedzieć, że po prostu spanikowałam. Nie sądziłam, że wyposażenie magazynów Poznań może być tak niebezpieczne. Dawniej nigdy coś takiego nie miało miejsca. Regały dosłownie przygniotły naszego kolegę z pracy. Trochę zajęło, nim udało się podnieść całe regały i wyciągnąć go spod nich. Na szczęście komunikował się z nami przez ten czas, więc wiedzieliśmy, że żyje. Jestem wdzięczna Bogu, że skończyło się w dużej mierze na strachu. Meble metalowe z Poznania przecież mogłyby go zabić.

Na szczęście jednak później dalej pracował ze mną w tym poznańskim sklepie i widziałam, że nic mu nie jest, ale wtedy musiał na jakiś czas iść na chorobowe. Najadł się też sporo strachu i trochę poranił sobie kręgosłup oraz twarz. Dobrze, że nie pozostały żadne trwałe oszpecenia.